Wernisaż

13.06.2019 (czwartek),
Centrum Kultury Euroregionu
Stara Rzeźnia,
Szczecin

Szczecin mikrocentrum Europy 2045

Tytuł wystawy nawiązuje do niedalekiej, ale i do odległej przyszłości. Tworzymy ją tu i teraz, często działając samodzielnie i tworząc mądre społeczeństwo. Poprosiliśmy szczecinian o wypowiedzi, których wspólnych mianownikiem jest słowo WOLNOŚĆ. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu naszej pracy, bo tak zdjęcia jak i wypowiedzi pokazują, że mamy do czynienia z czymś autentycznym, ale i jednocześnie refleksyjnym…

– Wykonałem portrety, starając się pokazać moich bohaterów prawdziwie, ale i pięknie – mówi Andrzej Łazowski. – Szanuję wartość fotografii jako dokumentu, tylko czasami idąc w kierunku fotografii socjologicznej. Dlatego wolę patrzeć na fotografię autentyczną, bo przecież wolimy przebywać z prawdziwymi przyjaciółmi, uczciwymi ludźmi.

– W wypowiedziach portretowanych osób szczególnie uderzyło mnie nawiązanie do słów XIX-wiecznego francuskiego myśliciela politycznego Alexisa de Tocqueville głoszącego, że Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka – stwierdził Krzysztof Żurawski.

Wszystkim przybyłym na wystawę dziękujemy serdecznie za udział w niej! Tym bardziej dziękujemy, że dotrzeć do „Starej Rzeźni” wcale nie było łatwo ze względu na przygotowania do Dni Morza.

Dziękujemy również za bardzo pozytywny odbiór naszej pracy. To dobry bodziec do dalszych działań, które – taką mamy nadzieję – również się Państwu spodobają.

Jeszcze raz DZIĘKUJEMY!

Andrzej Łazowski autor fotografii

Krzysztof Żurawski autor tekstów

 

Wystawę można oglądać do 30 czerwca 2019 w „Starej Rzeźni”.

Grażyna Madej

Wolność nie jest darem, lecz moim prawem! Przez wolność rozumiem wyzwolenie się ze wszystkich uprzedzeń oraz biologicznych zależności.

Ale wolność to również cel, bo jeśli nie ma celu, to nie ma wolności. Trzeba go sobie nakreślić i realizować.

I to też jest wolność, że można to robić. Bez żadnych barier, nakazów i zakazów. Bo czy są w ogóle granice wolności?! Jeżeli są, to może być i nadmiar wolności.

Moja wolność zaczęła się w momencie, gdy sobie uświadomiłam, że muszę mieć marzenia, że muszę mieć cele, którym nie należy wytyczać żadnych granic, bo wówczas jest mowa o ograniczeniu i w konsekwencji o braku wolności.

Ryszard Kotla

Chcielibyśmy mieć swobody i możliwość decydowania o swoim losie. Z drugiej strony, przy dobrych włodarzach pewnego reżimu powinniśmy przestrzegać. To może być prawo, to może być konstytucja. Poza tym każdy z nas jest inny, wobec tego mamy różne poglądy religijne, polityczne…

Mamy też różny poziom intelektualny i okazuje się, że danie wolności bez ograniczeń, albo bez zrozumienia, nie jest dobre.

Ale to powinno wynikać z wiedzy wpajanej od dziecka czym jest dobro, a czym zło i z doświadczenia, którego dostarcza otoczenie.

Trudno jest być wolnym w pełni, żyć bez żadnych ograniczeń. Nie można mieć wyłącznie praw i przywilejów, bez żadnych obowiązków. Żyjemy w pewnych układach, związkach i nie możemy korzystać ze swojej wolności, ignorując wolność drugiego człowieka. Tak się dzieje np. w małżeństwie, w rodzinie. Nie jest możliwe, żeby każdy był w takim związku absolutnie wolny.

Na pewno istnieje nadmiar wolności i jej nadużywanie zależy od intelektu ludzi, którzy nie mają pokory wobec świata. Jednak powinniśmy być wobec tych ludzi tolerancyjni, o ile nie łamią wypracowanych przez tysiąclecia zasad współżycia międzyludzkiego, bo oni inaczej nie potrafią żyć. Niezależnie od naszych poglądów politycznych, religijnych jest przecież tak wiele płaszczyzn, na których możemy współpracować.

Brak wolności? Daleko nie musimy szukać. Mieliśmy hitleryzm, stalinizm. Wielu przywódców wymusiło na narodzie taki kierunek polityki istnienia, które ograniczyły tę wolność. Nie byłoby totalnych zbrodni dokonywanych przez ich reżimy, gdyby nie było totalnej nienawiści na tle politycznym, rasowym, religijnym… Arystoteles, wypowiedział znamienne słowa: „Nie chowaj nienawiści po wieczne czasy, ty, który sam nie jesteś wieczny”. W stosunkach międzyludzkich powinniśmy budować mosty a nie mury i zasieki, nie powinniśmy pogłębiać przepaści… W większości znanych religii podstawowym nakazem jest miłowanie bliźniego. Znakomicie to rozumiał i w duchu tolerancji głosił, wybitny niemiecki pastor Dietrich Bonhoeffer, który za swoje poglądy został zamordowany. Nienawiść jest, jak o tym pisał w „Sprawach Polaków” Edmund Osmańczyk, „uczuciem odrazy moralnej człowieka do człowieka, uczuciem, które potęgowane w nieskończoność, uprawnia moralnie nienawidzącego do zabicia nienawidzonego. Tam, gdzie upowszechnia się nienawiść ludzi do ludzi, tam upowszechnia się mord”. Warto też sobie uzmysłowić oczywisty fakt, że cały znany i niepoznany jeszcze Wszechświat pulsuje w swoim naturalnym rytmie. Większość stworzeń żyje w naturalnej symbiozie. Dlaczego więc człowiek, na każdym niemal kroku gwałci te naturalne prawa, wprowadzając swoje, niby w imię wolności? Eugene Maurey w swoim dziele „Potęga myśli. Jak wpływać na bieg wydarzeń” pisze, że: „… ludzkość przetrwa tak długo, jak długo człowiek będzie dbał o dobro swego bliźniego”. Stanisław Soyka śpiewa o tym w piosence „Tolerancja”. Chyba nie jest jeszcze za późno, by oddać się refleksji – ku czemu zmierzamy?

Jeżdżę po świecie i widzę, że swoboda, nadmiar wolności, też nie są dobre. Mądra władza powinna tak kierować narodem, żeby ten nadmiar wolności nie powodował takich wykroczeń, które wyrządzają szkodę innym. Wybuch nadmiernej wolności może być niebezpieczny.

Magdalena Ptak

Wolność rozpatruję przede wszystkim jako kobieta. Że mam możliwość rozwoju na przykład poprzez kształcenie się oraz zwiedzanie. Korzystam z tego daru, że nikt w Europie się na mnie dziwnie nie patrzy, bo sama gdzieś tam podróżuję. Ale najbardziej cieszy mnie to, że mogę wszędzie się kształcić.

Żartuję, że nazwisko mnie obliguje, abym podróżowała i przemieszczała się niczym wolny ptak, czyli tak jak się nazywam. Czuję się w tym taka lekka, ale jednocześnie bezpieczna.

Wydaje mi się, że w obecnych czasach mamy nadmiar wolności, że nie potrafimy wybierać właściwie z tego, co się nam oferuje.

Ale to się będzie zmieniać, będziemy dorastać do korzystania w pełni z wolności.

Dla mnie byłoby problemem, gdybym nie mogła bez narażania się wyrazić swojej opinii, głosować lub pracować tak jak pracuję – w wielu miejscach. Ograniczeniem wolności byłoby też, gdyby ktoś próbował mi ograniczyć moją aktywność zawodową i społeczną.

Magdalena Serdyńska

Moja 90. letnia babcia często opowiadała mi, z punktu widzenia kobiety i matki, o swoich wojennych doświadczeniach. Uważam więc, że naszym największym darem związanym z wolnością jest to, że nie ma wojny.

Bez zagrożenia możemy się realizować i samodzielnie oraz świadomie podejmować decyzje przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla innych.

Rozumiem przez to poszanowanie dla cudzej odmienności, która jest dla mnie bardzo ciekawa z zawodowego punktu widzenia fotografa.

Żyję w społeczeństwie, więc akceptuję normy i zakazy, bo bez nich byłby chaos. Ale gdy się w tym wszystkim pogubimy, gdy stracimy kontakt z realnym światem, to wówczas jest sygnał, że sami sobie odebraliśmy niezależność. W moim odczuciu łamanie norm to prosta droga do braku wolności. Jest tak także wówczas, gdy nie możemy samodzielnie podejmować decyzji, gdy jesteśmy skazani na realizowanie celów innych ludzi, a które są niezgodne z naszymi celami i zasadami.

Monika Różycka, Rafał Mroczka

Wolność jest prawem i wrodzonym i nabytym jednocześnie. Można na nią spojrzeć jako na przeciwieństwo zniewolenia. Współcześnie, nie tylko w naszym kraju, są to uwarunkowania ekonomiczne. Można ją zatem postrzegać również w ten sposób, że warto wyzwolić się od presji na osiągnięcie sukcesu w takim potocznym jego znaczeniu. Wolność rozumiem jako świadomość mitu „od pucybuta do milionera”, ponieważ niewielka liczba ludzi ma szanse na jego realizację. I nie wynika to z ich głupoty czy braku chęci do pracy lecz ma związek z nierównymi możliwościami już w momencie startu.

Wolność możemy rozumieć również jako wolność od choroby, terroryzmu czy nacisków, również w sprawach religijnych ale bardzo ważna jest także wolność rozumu lub serca...

Aktualnie, aby móc wolność realizować potrzebna jest wolność ekonomiczna, która niejako dopełnia inne rodzaje wolności, ponieważ daje możliwość realizacji swoich uprawnień, marzeń, przedsięwzięć.

Wolność polega na tym, aby mniejszościowe poglądy szanować i pozwalać je realizować. Lecz jeśli wolność szkodzi innym, to można mówić o nadmiarze wolności. Chodzi tutaj o krzywdę fizyczną. Trzeba jednak pamiętać, że krzywda psychiczna jest również współistotna i należy unikać jej stosowania. Krótko mówiąc kres naszej wolności zaistnieć powinien wówczas, gdy krzywdzimy wszelkie istoty żyjące i czujące.

Skoro wolność może kończyć się tam, gdzie wywołuje krzywdę, to z innej perspektywy warto zadać sobie dodatkowe pytanie wobec kogo? Wobec ludzi czy systemu? Bo przecież podporządkowując się systemowi, nie mielibyśmy żadnych praw. Dlatego brak wolności postrzegamy przez pryzmat ograniczeń. Gdy większość mówi jak powinien wyglądać świat.

Krystyna Polaczek

Od wczesnej młodości wszelkie próby pogwałcenia mojej wolności powodowały mój bunt. Nigdy się nie poddawałam sugestiom, naciskom. Nieuleganie jest więc dla mnie jednym z podstawowych warunków, które powodują, że czuję się szczęśliwa – przede wszystkim wolna! Bo to właśnie wolność sprawia, że jestem szczęśliwa poprzez niezależność jaką sobie wypracowałam. Stała się niezależną od wszelkiego rodzaju nacisków. Od tego, co przytłacza i ogranicza.

Bycie wolnym znaczy jednocześnie akceptowanie ograniczeń jakie wymusza na nas nasze wychowanie, normy prawne, a w późniejszym dorosłym życiu na pewno konstytucja, która daje nam zarówno prawa jak i obowiązki.

Więc pogwałcanie tych wszystkich norm wydaje mi się nadmiarem, wręcz wykorzystywaniem wolności i tego nie akceptuję.

Jest mi trudno obrać punkt początkowy mojej wolności. Na pewno mam sporo samoograniczeń, które są właściwe dla mnie. Te ograniczenia można określić jako sumienie. Nie pozwala mi ono przekraczać pewnych granic wolności. Znacznie prościej jest określić, gdzie się kończy moja wolność. Otóż w momencie, gdy prawo, konkretnie narzucane mi prawo, którego nie akceptuję, zastępuje moje sumienie i kiedy nie pozwala mi się kierować właśnie moim sumieniem tylko narzuca mi ograniczenia, których nie mogę zaakceptować.

Kres wolności to dla mnie ograniczenie możliwości manifestowania moich poglądów.

Miłosz i babcia Miłosza

Dla nas darem wspólnym jest wolna Ojczyzna.

Mimo że wyrośliśmy w różnych czasach i mamy różne doświadczenia, to właśnie z Polską kojarzymy wolność.

Dziś możemy mieć swoje zdanie, za które oczywiście bierzemy odpowiedzialność. Nie wiem, jak patrzy na to Miłosz, ale ja uważam, że nie ma czegoś takiego jak „nadmiar wolności”. Wszystko jest kwestią umiejętnego z niej korzystania, tzn. takiego, aby nie szkodzić innym.

Miłosz za brak wolności uważa czas wojny. To odczucie wspólne i ponad pokoleniami. Dodam od siebie, że swobody kończą się, gdy są ograniczenia. Początek wolności to moment narodzin: rodzimy się bowiem wolni.

Sara Jawad

Wolność jest najważniejszą wartością w naszym życiu. Bez niej wszystkie inne nie mają aż takiego znaczenia.

Nie wyobrażam sobie czerpania radości z przyjaźni, czy miłości właśnie bez wolności, która nam to wszystko daje i jest czymś, o co warto walczyć.

Jestem świadoma, że nie wszyscy ludzie w naszym kraju są w pełni wolni. Jest wiele rodzajów wolności, wszystkie są bardzo ważne – wolność słowa, wolność wyznania, wolność do życia, do korzystania z praw.

Bycie wolnym oznacza dla mnie m.in. możliwość walki o nasze prawa i poglądy, możliwość swobodnego protestowania, wychodzenia na ulice, rozmawiania o naszych problemach, o tym co dzieje się w Polsce, bo nie dzieje się najlepiej. Nasze prawo do protestowania jest zagrożone przez, na szczęście zazwyczaj nieudane, próby zakazów organizowania marszów i zgromadzeń. Jeśli nie możemy protestować i walczyć o nasze prawa, nie jesteśmy w pełni wolni.

Istnieje na pewno złe zrozumienie pojęcia wolności i wykorzystywanie jej. Widzimy to zjawisko na przykład wtedy, gdy ludzie obrażają innych albo gdy szerzą nienawistne treści i poglądy, tłumacząc to wolnością słowa. Ważne jest postawienie granicy. Wolność kończy się w tym momencie, kiedy narusza wolność drugiego człowieka.

Aniela Okienko-Fudali, Arseniusz Sorokin

Aniela Okienko-Fudali

Dla mnie wolność ma bardzo duże znaczenie, bo wcześniej żyłam pod okupacją sowiecką, niemiecką, potem w Związku Radzieckim. Żyłam długie lata bez wolności. Do Polski przyjechałam w 1991 roku i byłam zdziwiona, że wszyscy mówią po polsku i każdy mówi, co chce. To było niesamowite. Tego się nie da zapomnieć. Najważniejsze jest poczucie, że jest się wolnym. Nie rozumiem, że ludzie tego nie doceniają.

Gdyby trzeba było o wolność walczyć, to choć mam tyle lat, poszłabym walczyć, aby tę wolność zatrzymać dla wszystkich.

Wolnym być to nie tylko myśleć o różnych sprawach, które ciebie dotyczą. To również fakt, że możesz żądać dla siebie szacunku niezależnie od twoich poglądów czy koloru skóry.
Nie powinno być nadmiaru wolności, bo będzie ona wykorzystywana do jakichś niegodnych celów. W demokracji też powinny być ograniczenia wolności osobistej, ale nie społecznej.
Moja wolność zaczęła się, kiedy przyjechałam do Polski i mam nadzieję, że się nie skończy póki żyję. Patrząc na dzisiejszą sytuację to jednak pewności nie mam. Ale nie dam się!
Bardzo dobrze wiem, kiedy jest brak wolności – gdy w społeczeństwie są ograniczenia wolności słowa i gdy sądy nie są niezależne.

Arseniusz Sorokin

Ciężko mi powiedzieć czym jest dar wolności, bo nie doświadczyłem jej braku.

Nie mam punktu odniesienia, więc ten dar jest dla mnie pojęciem niezrozumiałym. Do tej pory korzystam z wolności na różne sposoby – decyduję jak żyję i co robię. Nikt nie robi tego za mnie.

Wydaje mi się, że istnieje coś takiego jak nadmiar wolności i może być on przez niektórych ludzi źle wykorzystywany.

Brak wolności to moment, gdy sami nie możemy o sobie decydować.

Anna Rocławska

Całe życie przeżyłam w wolnym kraju, więc dla mnie jest to coś naturalnego, coś co mam na stałe gdzieś tam w tyle głowy.

Wolność odbieram jako swobodę decydowania i to nawet wtedy, jeśli będzie łączyła się potem z przykrymi konsekwencjami, bo na tym też wolność polega, że bierzemy odpowiedzialność za to, jak postępujemy.

Jest to również coś, co wypracowało poprzednie pokolenie dla przyszłych pokoleń. Wolność jest przezroczysta jak powietrze, ale to wielka sprawa! Jest to coś, co można wypisać na sztandarze i biec za tym sztandarem.

Bardziej od nadmiaru wolności jest coś takiego jak niedojrzałość do wolności. Bo wolność to również konsekwencje działań i wyborów. Więc ja bym powiedziała, że nie ma nadmiaru wolności, ale jest dojrzałość do niej.

Nie można ot, tak stwierdzić, że wolność się gdzieś zaczyna lub kończy. Z wolności trzeba po prostu umiejętnie korzystać i cieszyć nią. Granicą jest krzywdzenie innych, czyli robienie zła. Ci którzy tak czynią, nie potrafią cieszyć się tym darem, z którego należy umiejętnie korzystać.

Jeśli tego nie potrafimy, to jest brak wolności. Jest tak również wtedy, gdy nasze życie nie zależy od nas...

Anita Kołodziej-Skalska

Rozważając wszystko od początku, to biorąc pod uwagę religię, dostaliśmy wolność jako wspaniały dar od Stwórcy. Pan Bóg dał nam wolną wolę oraz wybór. I nikt nie może nam tego odebrać. Dał nam wolność, bo nas kocha. Uważam więc, że wolność jest nierozłącznie związana z miłością, szczególnie w odniesieniu do ludzi, którzy nas otaczają.

Móc wybierać w sposób nieograniczony, decydować o sobie, móc poznawać to, co się chce. Akurat to pojęcie jest bardzo związane z moją pracą, ponieważ uważam, że bez wolności nie mogłabym realizować swojego zawodu. Wolnym być to móc pracować zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, ze swoim hobby.

Wolność jest albo jej nie ma. Ona nie ma wymiaru. A gdy pojawiają się ograniczenia, to już nie ma wolności, w ramach której nie mogę decydować sama o sobie, gdy ktoś ogranicza podejmowane przeze mnie decyzje, narzuca mi swoje zdanie i wyznacza swój kierunek jako mój, gdy muszę za kimś podążać a nie sama za sobą. Brak możliwości decydowania o sobie to tak, jakby nałożono mi łańcuch i kajdany.

Aleksandra Kordysan | Oskar Osak

Aleksandra Kordysan

Kiedy myślę o wolności, to dochodzę do wniosku, że dla mnie jest to rozwój i możliwość działania. To jest również dar spojrzenia na sprawy z różnej perspektywy. To jest wielka rzecz móc to wszystko razem połączyć.
Wolnym być to znaczy móc decydować i mieć szansę zobaczenia świata swoimi oczami, a nie przez pryzmat schematów. To również patrzenie bez ograniczeń i w efekcie dostrzeganie oraz mówienie o tym, co się widzi takim, jakim naprawdę coś jest. Kierując się zdrowym rozsądkiem zatajamy prawdziwy obraz.
Moja wolność jest stała. Ona się nie zaczyna i nie kończy. Ona po prostu jest. Kiedy jej nie ma?

Nie ma wolności, gdy nie możesz decydować, swobodnie się wypowiadać, myśleć samodzielnie i rozmawiać o tym.

Oskar Osak

Wolność jest darem możliwości decydowania o własnym losie. Co prawda w pewnych ramach, ale jednak decydowania samemu o sobie.

Wolność nie może mieć barier i powinna każdemu być dana możliwość korzystania ze wszystkiego, w tym z dostępu do wiedzy i informacji.

Barierami są ograniczenia, które narzucamy sami sobie lub są nam narzucone np. przez ustrój polityczny.
Moja wolność kończy się, gdy sam sobie jej zabronię, gdy powiem sobie, że czegoś nie potrafię, albo czegoś nie mogę. Tylko wtedy.

Michał Józef Kawecki, Dorota Kawecka, Adam Kawecki

Michał Józef Kawecki
Wolność mamy we krwi. Chcemy mieć poczucie pełnej swobody w działaniu i możliwość decydowania o swoim losie. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie przez władzę wolności i praw gwarantowanych w Konstytucji. Naruszenie Konstytucji wprowadza niepokój i narusza ład społeczny.

Bycie wolnym oznacza w praktyce poszanowanie godności innych ludzi niezależnie od różnic jakie nas dzielą.

Trzeba być powściągliwym, wyrozumiałym i życzliwym w kontaktach z innymi. Nie wolno nadużywać wolności dla realizacji egoistycznych celów.

Trzeba umieć wzajemnie się szanować i żyć bez nienawiści. Wówczas możliwe staje się współtworzenie lepszego świata. Warto przywołać w tym miejscu fragment wiersza Cypriana Kamila Norwida pt. „Królestwo”:

Nie niewola ni wolność są w stanie
Uszczęśliwić cię... nie! – tyś osobą:
Udziałem twym – więcej!... panowanie
Nad wszystkim na świecie, i nad sobą.

Dorota Kawecka

Wolność jest esencją miłości. Kto kocha prawdziwie, nie ogranicza swobody działania drugiemu człowiekowi. Ludzie wolni są zaciekawieni światem, innymi ludźmi. Potrafią zachwycić się pięknem. Piękno życia mieszka w wolności.

Pierwszą zawsze jest wolność wewnętrzna, duchowa, którą stale trzeba w sobie umacniać i czuwać, by wpływy zewnętrzne jej nie zburzyły.
Przyjmując dar wolności człowiek wyrusza w niekończącą się podróż, która odsłania przed nim fascynujące przestrzenie…

Adam Kawecki

Wolność jest tym, czego nie możemy dostać. Musimy o to zawalczyć. Jesteśmy wolną Polską dlatego, że dzielni Polacy nam ją wywalczyli.

Wolność jest wtedy, gdy możesz odpowiedzieć sobie sam, czy chcesz coś zrobić, czy nie.
Fajnie być wolnym.

Maria Jaremek

Maria Jaremek

Wolność to piękna sprawa! Oprócz miłości i innych wartości, jest największym darem. O tym zresztą mówił Gustaw Herling–Grudziński, gdy był więziony w Związku Radzieckim. Powiedział, że mimo zamknięcia i mimo krat to i tak jest wolny duchem i nikt mu wolności nie odbierze. Podzielam tę opinię.

Dla mnie wolność jest taką swobodą działania bez krzywdzenia kogokolwiek. Wolnym być to znaczy robić coś dobrego przede wszystkim dla innych, m.in. poprzez udzielanie się społecznie bądź charytatywnie.

Jest się wolnym także wówczas, gdy można swobodnie realizować siebie i swoje wizje tego, co chce się robić. Naturalnie, powinno to być z pożytkiem dla innych.
Aby móc dobrze korzystać z wolności, potrzebny jest czas niezbędny do zrobienia tego, co się zaplanowało, bo brak czasu i możliwości działania to też brak wolności. Może ona również wystąpić na przykład w przypadku zagrożenia Ojczyzny i to niekoniecznie z zewnątrz. Zawsze przecież może znaleźć się ktoś, kto ogłosi, że mamy nadmiar wolności i postanowi nam ją ograniczyć. Bo gdy człowiek jest poddany presji i żyje według „prikazów”, to wiadomo, że nie musi wybierać, a brak wyboru to jednocześnie brak wolności.

Izabella Kidacka

Izabella Kidacka

Mieć swobodę działań i myśli. Móc decydować o sobie, nie mieć problemów i zobowiązań. To tak w wielkim skrócie znaczy wolnym być. Mam jednak takie odczucie, że nie jesteśmy w pełni wolni. Powód? Jest ich całe mnóstwo. Wolność jest wtedy gdy nie muszę martwić się, że prawda zostanie zastąpiona przez kłamstwo a wiedza przez ignorancję. Na pewno lepiej mówi się o wolności w demokratycznym kraju. Ale wtedy to polityka. Pozostańmy wolni indywidualnie, bo to też jest wartość.
Nie istnieje także nadmiar wolności.
Jeśli chodzi o mnie, to czuję się wolną, gdy pływam jachtem. Wtedy odpoczywam i mogę płynąć w daleką i nieznaną przestrzeń. Woda mnie uspokaja, a wiatr unosi dalej i dalej...

Tak. Czuję się wolna, gdy nie mam obowiązków, które chyba wszystkich zniewalają.

Joanna Brzezińska i Filip Brzeziński

Joanna Brzezińska
Wolność ma dla mnie tysiące znaczeń. Jest bowiem wielopłaszczyznowa. Począwszy od wolności duszy, przez wolność wypowiedzi, po stan fizyczny. Postrzegam ją również jako nieograniczone możliwości, w ramach których można się realizować. I to nie tylko w kontekście zawodowym, ale i społecznym, w ramach którego jest mi dane prawo do swobodnego wyrażania sprzeciwu. Często ludzie mylą wolność z samowolą i krzywdzą innych. Wolność jest też daniem przestrzeni innym, pod warunkiem, że nie przekraczamy własnej oraz cudzej autonomii. Jeśli się to dzieje, to wchodzimy w sferę nadużycia wolności w takich obszarach jak np. ład społeczny, przyzwoitość, moralność. Wolność zaczyna się i kończy na mnie. Jestem kobietą o dużym dorobku doświadczeń życiowych, często ciężkich i skrajnych. Wiem, czym jest i nie jest wolność jednostki wobec systemu. Granica jest tam, gdzie zaczynamy odczuwać cierpienie i dyskomfort. Sprawcą takiego stanu może być np. presja lub brak wyjścia. Wszelki nacisk na mój obszar duchowy, moralny i mentalny odbieram również jako brak wolności.

Filip Brzeziński

Wolność jest wówczas, gdy nie jestem zmuszany do robienia czegoś wbrew swojej woli. Wyjątkiem są tu obowiązki jakie mam względem innych. Ważne jest, abym to ja mógł decydować i wybierać, ważne jest też, abym w swoich wyborach nie był przymuszany do określonych zachowań. Chcę się także czuć swobodny w ramach społeczeństwa i szerzej – państwa.

Nie boję się, że mógłbym nadużywać danej mi wolności. Sztuka polega na umiejętnym korzystaniu ze wszystkiego – w tym z wolności.

Sądzę, że można mówić o braku wolności, gdy człowiek przestaje w siebie wierzyć, gdy daje się ponieść innym i wreszcie, gdy traci wiarę w wartości uniwersalne.

Andrzej Wiatr i Gabriela Wiatr

ANDRZEJ WIATR

Wolność jest taką samą ważną wartością jak miłość. Jest to jeden z największych darów jaki możemy otrzymać jako ludzie. Pragnienie wolności towarzyszyło mi od lat licealnych, a może i wcześniej. Wolność jest trudno definiowalna – każdy pojmuje ją zapewne inaczej. Dla mnie dar wolności kojarzy się z darem życia lub darem samodzielnego oddychania. Wolność jest absolutnie konieczna do życia.

Wolnym być – pojęcie to ewoluowało w moim przypadku wraz z wiekiem. W młodości naiwnie sądziłem, że jak pokona się obrzydliwą komunę, to nastanie szczęście i dobrobyt. Świat stanie się prawie idealny. Wraz z poznawaniem różnych filozofii i systemów religijnych zacząłem się gubić w gąszczu sensów życia i bycia wolnym. W wieku dojrzałym uznałem, że człowiek powinien być wolnym od dogmatów i stereotypów. To znaczy, że powinien najpierw oczyścić umysł, osiągnąć wolność wewnętrzną (duchową) i dopiero potem wyrażać siebie w pełni – myślą, słowem i czynem oraz aby nie zakłamywać samego siebie i nie okłamywać innych.

Tak, uważam, że istnieje coś takiego jak „nadmiar wolności”. Wobec braku norm łatwo można przekroczyć niewidzialną granicę i w imię wolności postępować tak, że inni określą to bardzo negatywnie. Każda przesada w czymkolwiek to nadużywanie wolności.
Wolność zaczyna się wtedy, kiedy jestem spokojny i zrównoważony, kończy się tam, gdzie ktokolwiek i jakkolwiek zmusza mnie do uznawani kłamliwych narracji za prawdziwe.

Wolność kończy się również tam, gdzie zaczyna się opresja albo po cichu wkrada system totalitarny i tylko jedna racja jest prawdziwa, tych „lepszych” za jakich sami się uważają.

I wreszcie, na koniec życzę każdemu wolności i odnajdywania w sobie tego, co piękne.

GABRIELA WIATR

Wolność jest podstawową wartością, bez której nie wyobrażam sobie istnienia. Jest darem życia pełnią siebie, darem radości tworzenia i bycia sobą.

Dla mnie wolnym być, to kierować swoim losem, dokonywać wyborów w sferze osobistej i szerszej – społecznej, które uznaję za słuszne i pożyteczne. Jestem wolna i nie boję się, że ktoś siłą będzie ingerował w to, w co wierzę i to, co robię, jeśli nikomu nie wyrządzam krzywdy. Jestem wolna, więc biorę odpowiedzialność za swoje decyzje i czyny.

Nadmiar wolności to klasyczny przykład oksymoronu. Moja definicja wolności składa się ze swobody, ale i odpowiedzialności. Tak rozumianej wolności nie może być za dużo.

Jedynym ograniczeniem mojej wolności jest dobro drugiego człowieka. Moje wolne „Ja” kończy się, gdy „Ty” mógłbyś być przeze mnie skrzywdzony.

Przestaję być wolna, gdy ktoś bezkarnie ingeruje w moje wybory i mój sposób życia. Gdy władza jest nadużywana do utrzymania interesów jednej grupy, kosztem dobra wspólnego. Wrogami wolności są żądza władzy, łapczywość i nienawiść. Gdy wchodzą na salony, wolność zanika.

Antoni Sobolewski, Romana Krzewicka

Antoni Sobolewski, Romana Krzewicka

Tischner mówił: „Nieszczęsny dar wolności” – wolność to radość, szaleństwo połączone z odpowiedzialnością. To stan ciała i ducha oraz najbliższych, wspólnoty i kraju.
Być wolnym to z jednej strony możliwość nieograniczonego wyboru, z drugiej odpowiedzialności za otoczenie, rodzinę, zespół, przyjaciół.

Bycie wolnym to jak płynięcie na jachcie smaganym lekkimi powiewami wiatru o wschodzie słońca. Bycie wolnym to brak strachu, bycie wolnym to również możliwość zmiany, bycie wolnym to możliwość tworzenia pięknych rzeczy.

Mogę wymusić swój nadmiar wolności, zabierając innym wolność. Nadmiar wolności jest też wtedy, gdy nie reagujemy na łamanie ogólnie przyjętych norm. Moja wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się wolność innej osoby. Inaczej – moja wolność zaczyna się o poranku przy wschodzie słońca i śpiewających ptakach, kiedy wiem, co chcę zmienić…
Brak wolności kojarzy mi się z duchotą, z brakiem możliwości złapania powietrza w biegu. Kiedy chcę, mogę biec, ale ten brak powietrza mi nie pozwala. Gdy narzucone normy społeczne, moralne, prawne, medialne zaczynają prowadzić do samoograniczania się już w samym myśleniu o tym, co mogę. Kiedy mówię – tego nie wypada.

Dorota Markiewicz i Krzysztof Kowalski

DOROTA MARKIEWICZ

Wolność jest podstawą funkcjonowania jednostki i dla mnie bez wolności tak naprawdę trudno jest mówić o człowieczeństwie. Tylko jako wolni ludzie możemy dokonywać świadomych wyborów, mogących kształtować nas i nasze otoczenie. W trakcie rozwoju jesteśmy w stanie tę wolność w sobie odkryć i wydobyć na zewnątrz. Wówczas, jako wolni ludzie, możemy decydować o sobie – robić to, co się chce i lubi. I wreszcie wolnym być to jest być samemu lub spotykać się z ludźmi, z którymi chce się przebywać. Tak pojmuję wolność – móc decydować o sobie.

Poza momentami kiedy nasze „szaleństwa” wolnościowe nie naruszają przestrzeni lub spokoju bądź dobrostanu innych istot, nie ma mowy o nadmiarze wolności. Jestem świadoma tego, że człowiek, który czuje się wolny z założenia nie ogranicza nikogo innego.

Gdy inni zaczynają przejawiać brak szacunku dla moich zasad i przekonań, gdy inny człowiek uważa, że ma prawo kontrolować drugiego człowieka tylko dlatego, że jest w swoim pojęciu lepszy, mądrzejszy, właściwej płci, właściwego koloru skóry, właściwej orientacji czy wyznania, to właśnie wówczas następuje brak wolności.

KRZYSZTOF KOWALSKI

Wolność jest czymś, co trzeba sobie wypracować, czymś czego trzeba pilnować i nad czym trzeba nieustannie czuwać, ponieważ wolność nie jest nam dana przez nikogo, tylko jest konstruktem społecznym, jaki został wypracowany przez pokolenia.

Trzeba o tym stale pamiętać!

W zasadzie nie widzę jakiś ograniczeń wolności, bo mogą tę wolność oczywiście ograniczyć mi inni, narzucając pewne prawa w ramach ustroju państwa. Takie ograniczenia dostrzegam obecnie w Polsce – nie uważam więc, aby wolność była całkowicie dla mnie dostępna.

A na teraz wolnym być to znaczy móc robić to, na co mamy ochotę, ale oczywiście w takich granicach, by nie krzywdzić innych. I nie chodzi tylko o innych ludzi lecz również o inne istoty żywe. Bo wolność nie może być kosztem czyjegoś szczęścia czy dobra.

Jednocześnie wolność może być w zasadzie nieograniczona, ponieważ wolność to także kreatywność i możliwość wymyślania nowych rzeczy. I są to rzeczy, które są z reguły dobre dla innych ludzi. Oczywiście jest i część społeczeństwa, której przeszkadza to, że świat jest kolorowy, inny. Ale to już musi się mieścić w granicach ich tolerancji. Nie jest to jednak proste, bo cały czas próbuje się ograniczać wolność grupom społecznym czy jednostkom np. ze względu na płeć.

Ale wolność jest ograniczana nie tylko przez państwo. Także przez ludzi wokół, poprzez normy społeczne, poprzez pewne przyzwyczajenia bądź tradycje. Bo jeśli tradycja jest czymś, co zmusza nas do podejmowania pewnych działań, to jest to już ograniczanie wolności generowane przez silną presję społeczną.

Milena Bauza i Artur Demański

Milena Bauza

Dla mnie wolność to przede wszystkim czas. Konkretnie to fakt, że nie zawsze ma się go aż tyle, aby zdążyć zrobić wszystko to, co się zaplanowało. Dużo chciałabym zrobić, ale boję się, że nie starczy mi na to życia.

Chcę zrealizować swoje marzenia, które są wyjątkowe i kosmiczne. Bo czuję się wolna i mam odwagę je realizować nawet wtedy, gdy innym się wydaje, że te marzenia są zupełnie nie do zrealizowania. Wolność to również wiara w to, że można coś zrobić, ponieważ w efekcie my ustawiamy granice. W ich ramach nie ma nadmiaru lub niedomiaru, a wszystko jest w umyśle, w nas, bo sami sobie wytyczamy i określamy początek i kres.

Ale nie wszystko zależy od nas. Mogą nas ograniczać czynniki zewnętrzne. Są to na przykład osoby, sytuacje bądź uwarunkowania ideologiczne oraz ograniczenia zdrowotne.

Artur Demański

Wolność to przede wszystkim możliwość wyboru, ale także możliwość realizowania się w życiu i podejmowania samemu decyzji. To również możność spełniania swoich pasji i marzeń.

Wszystko zależy od nas, od tego jakim się jest człowiekiem.

Niektórzy nadmiar wolności mogą wykorzystywać w złej wierze. Więc musimy kontrolować sposób, w jaki korzystamy z danych nam możliwości. Problem zacznie się wówczas, gdy inni podejmą taką kontrolę nad nami. Wtedy możemy zacząć mówić o braku wolności. Ma to związek z uwarunkowaniami w jakich żyjemy, gdy jesteśmy zmuszani do robienia czegoś wbrew sobie.

Marta Uszko

Wolność jest olbrzymim darem. Dzięki niej mogę podejmować decyzje i być za nie odpowiedzialna.

Wolnym być to znaczy wypowiadać swoje zdanie publicznie także wśród osób, które mają odmienne zdanie, reprezentując odmienne poglądy i postawy wobec świata.

Nadmiar wolności – myślę, że istnieje. Nie ma definicji „nadmiaru wolności”, bo każdy określi ją inaczej. Ale istnieje chyba wspólny mianownik, czyli wkroczenie i przekroczenie twojej intymności twojego świata.
Zaczyna i kończy – Hm... W mojej głowie. I kropka. Więcej nic nie dodam, bo tam wszystko ma początek i koniec.
Brak wolności – Wtedy, gdy ktoś, coś komuś nakazuje i gdy odbieramy to jako przekroczenie naszych swobód.

Danuta Łuszczek

Wolność? To by było bardzo pięknie, gdyby niepełnosprawni mogli pracować, więcej pracować. Wtedy by się czuli bezpiecznie w kraju.
Wolnym być to znaczy wyrażać swoje zdanie, swoje opinie. I żeby młodzież nie musiała wyjeżdżać z kraju.
Nadmiar wolności? Myślę, że czasami tak bywa, ze jest ten nadmiar wolności. Czasami są takie różne marsze. Ludzie, gdy tak maszerują, to sobie wyobrażają, że są wolni.

Moja wolność zaczyna się wtedy, kiedy nie ma problemów rodzinnych, kiedy mogę swobodnie dążyć do celu, żeby to życie było łatwiejsze w naszym kraju. A kończy się właśnie wtedy, kiedy moje dzieci muszą wyjeżdżać za chlebem, bo tutaj nie mogą godnie żyć.

Brak wolności?... Nie wiem... Nie potrafię tego wyrazić.

Małgorzata Narożna

Wolność jest darem cudnym i myślę, że umiem z niego korzystać. Moja codzienna praca i zachowanie wpisują się w tę definicję, bo robię to, co chcę i to, w co wierzę. Działając, oferuję dobre produkty i dobrą przestrzeń. Oferuję także możliwość spotykania się ludzi i wymianę myśli, a to jest dziś bezcenne. Samodzielne podejmowanie decyzji wynikających z moich przemyśleń to jest właśnie wolność.

Moja wolność nie ma początku i końca. To jest moje codzienne życie, praca, wyjście do kina, teatru, wolność słowa, którą realizuję poprzez dowolność lektur jakie czytam sobie, dzieciom.

Brak wolności jest wtedy, gdy nie możemy zrealizować swojego zamierzenia. Brak wolności jest wtedy, gdy władza nie respektuje konstytucji, nie respektuje pewnych ustaw, kiedy próbuje mącić nam w głowie, kiedy zakłamuje rzeczywistość.

Ewa Kołodziejek z wnuczką Leną

Wolność to nasza podstawowa wartość, bez wolności bylibyśmy jak ptaszek w klatce z bajki Krasickiego: życie może byłoby wygodne, ale skrzydeł nie dałoby się rozwinąć. Wolność ma dla mnie trzy podstawowe wymiary: wolność słowa, wolność wyboru, wolność przestrzeni.
Czuję się wolna, jeśli mogę swobodnie wyrażać myśli i opinie.

Czuję się wolna, jeśli mogę wybrać, kim chcę być, jak chcę żyć, z kim chcę żyć.

Wspaniałe jest to, że ludzie są tak różni, że są młodzi i starzy, że mają inny światopogląd, inną orientację seksualną, inny kolor skóry. I że każdy ma prawo być sobą, ma prawo do własnych słów i własnych przekonań. Moja osobista wolność polega na tym, że mam prawo akceptować ich wszystkich.
Czuję się wolna także wtedy, gdy mogę korzystać z przestrzeni, gdy mogę się swobodnie przemieszczać, bo mam w torebce paszport, a granice są otwarte. Gdy mogę powiedzieć o sobie: jestem Polką, jestem Europejką jestem mieszkanką świata.
Nasza wolność ma jednak swoje ograniczenia. Kończy się wtedy, gdy narusza wolność drugiego człowieka, jego prawo do własnych poglądów i wyborów. Nikt więc nie ma wolności nieograniczonej. Na tym polega wspólnota ludzi.

Agnieszka Wesołowska

Wolność to nie dar. To niezbywalne prawo człowieka. To także nie bać się – innych i siebie. Szczególnie nie bać się być sobą. Nie bać się dokonywać słusznych wyborów. I wreszcie – nie bać się błędów, bo to tylko błędy.

A skoro o strachu mowa, to moja wolność zaczęła się wówczas, gdy postanowiłam przestać się bać i powtarzać: „A jak się nie uda?”, albo „A co o mnie pomyślą?” lub „A jeśli spotka mnie klęska?”. Zrozumiałam, że nie bać się to liczyć się z tym, że się nie uda, że ktoś coś pomyśli nie tak, że spotka mnie klęska i mimo to robić swoje. Wtedy właśnie zaczyna się i rozkwita wolność. A kończy się, gdy o niej zapominasz, gdy ją dobrowolnie oddajesz. Można nas zamknąć, można zabrać nam prawa, można związać – ale w środku będziemy wciąż wolni. Bo tak nas stworzono, aby być wolnymi.
Brak wolności nie jest wtedy, gdy ktoś chce nam ją zabrać, ale gdy sami ją oddajemy. Gdy zaczynamy się bać – siebie, innych. Gdy zwycięża bezmyślność, przesądy, duchy przeszłości. Wtedy jest brak wolności. Bo, tak jak mówiłam wcześniej, wolność to strach lub jego brak. Istnieje też źle pojęta wolność. Rozumiana jako zestaw zasad i zakazów, pozwalających jednej osobie wynosić się nad drugą.

Mirosław Mrozowski, Aleksandra Mrozowska

Mirosław Mrozowski

Wolność jest dla mnie wszystkim i nie wyobrażam sobie życia bez możliwości posiadania wyboru. Tak w życiu prywatnym jak i intymnym – mam tu na myśli wolność wyboru partnera.

Natomiast jeśli chodzi o wolność publiczną, to zdecydowanie jestem liberałem. Wręcz patologicznym liberałem.
Chcę zaznaczyć, że wolnym być nie jest równoznaczne z „robić cokolwiek”, bo należy jednak brać pod uwagę pewne granice oraz liczyć się z innymi.
Kiedy odczuwam brak wolności? Na przykład gdy czuję się niekomfortowo w czyjeś obecności lub gdy nie mogę wybrnąć z trudnych pytań. To jest subiektywne, bo to nie jest tak, że ktoś mnie ogranicza. Ja w ten sposób uciekam do wolności, broniąc się w ten sposób przed jej brakiem.

Aleksandra Mrozowska

Wolność wiążę ze szczęściem oraz z tym, że nie mam żadnego ograniczenia w mówieniu i robieniu tego, co czuję i chcę. Oczywiście są normy społeczne, których nie można przekraczać.

Wolnym być to znaczy działać nie krzywdząc i mieć na to zezwolenie. To również swoboda w podejmowaniu działań i ich wykonanie.

Gdy tego nie ma to, z jednej strony jest nadmiar, a z drugiej przekroczenie granicy wolności.
Uważam, że wolność zaczyna się na słowach, a kończy na krzywdzeniu innych istot.

Wojciech Gołębiowski i dzieci Teresa, Franciszek, Jan

Wolność jest darem fundamentalnym. W jego ramach można nieustannie wybierać, ale także podejmować decyzje i ponosić konsekwencje. Tworzyć, samemu się tworzyć, pracować, kochać. To jest właśnie wolność.

Nie ma nadmiaru, a jeśli istnieje to jest nią np. głupota, brak działania, zaniechanie.
Każdy dzień to początek wolności. Gdy wstaję rano i robię pierwszy krok. Koniec nadchodzi wraz ze spotkaniem z drugim człowiekiem, bo jesteśmy spięci uważaniem na słowa, gesty. To ogranicza i wówczas zaczyna się brak wolności. Pojawia się strach, poczucie niemożliwości stawiania pytań, z przymusu robienia tego, co inni uważają za jedynie obowiązujące.

Koniec wolności to również moment, gdy nie mogę cieszyć się tęczą!

Wojciech Czajkowski

Rozpatrując wolność jako dar, muszę stwierdzić, że możemy go sami sobie podarować i jest naturą umysłu każdej czującej istoty. Jest niczym przestrzeń. Nie może ktoś dać nam wolności. Nie może też jej nikt odebrać, jeśli osiągniemy wolność.
W jej ramach możemy być wolnymi od ram, nawyków, ciasnych koncepcji religijnych, politycznych, społecznych. Wolny umysł z natury jest współczujący i harmonijny, a tylko ograniczony dualizmem stopniuje „moje ważniejsze” i „twoje nieważne”, „moje nieważne” i „twoje ważniejsze”. To nie znaczy, by negować zasady społeczne. Naturalnie, szanujemy czyjąś wolność i to jak chce żyć. To trochę jak lecący ptak niczym nieskrępowany, a jednak omija drzewo czy dom, by się nie roztrzaskać.
Ptak, podobnie jak nasz umysł, szybuje po niezmierzonej przestrzeni. Jeśli umysł osiąga wolność, to jest ona równa przestrzeni. Czy może być jej nadmiar?

Możemy zniewolić się posiadając wszystko i osiągając wszelkie dobra. Możemy też być absolutnie wolnymi w kajdanach niemocy, choroby, czy w więzieniu. To jest bardzo trudne. Ale nie niemożliwe!

Bycie zależnym od innych ludzi lub od własnych ograniczeń to jest brak wolności. I tak naprawdę my wszyscy żyjemy w kajdanach własnego więzienia.

Magda Sambor-Reichardt

W tym momencie, w którym mnie pytasz, wolność oznacza dla mnie odczuwalny potencjał możliwości i postawę otwartości bez oczekiwań. Wolność jako dar kojarzę raczej z procedurą ułaskawienia.
Wolną być to mieć poczucie sprawczości. Potencjał indywidualnej sprawczości wzmacnia u mnie wolność i sprawczość wspólnotową. Bardzo interesują mnie narzędzia budowania tego potencjału.
Mocno wierzę w to, że każdy człowiek w danym momencie działa tak, jak myśli, że działa najlepiej. Retoryka „nadmiaru” łączy się dla mnie z koncepcją uznającą, że człowiecza natura jest zła. Takie myślenie, zwłaszcza w połączeniu z użyciem aparatu władzy, jest zagrożeniem dla wolności.

Wolność zaczyna się w sercu i nie ma limitu, jak miłość. Wzajemny respekt i poważanie umożliwiają wolność we wspólnocie. Wolność kończy się wraz z pojawieniem się braku szacunku i przemocy.

Andrzej Buławski

Wolność jest najważniejszym darem, jaki człowiek otrzymał, przychodząc na świat. Każdy człowiek rodzi się wolnym, a z czasem, poprzez jakieś zdarzenia bądź ideologię, jedni drugim odbierają ten dar, który jest bardzo ważny dla naszego życia, rozwoju intelektualnego i zawodowego.

Nie wyobrażam sobie, że nie mógłbym decydować o sobie i o tym co robię. Oczywiście, w granicach ram społecznych, nieakceptujących określonych zachowań.
Widzę natomiast olbrzymi problem w tym, że próbuje nam się odgórnie, poprzez działania polityków, ograniczać wolność na różnych polach naszej aktywności.
W związku z tym uważam, że wolność dzisiejszą, tę którą mamy, zawdzięczamy sami sobie. Bo to my, społeczeństwo a nie politycy, w sposób mądry i normalny powodujemy, że żyjemy w kraju demokratycznym. Ale należy pilnie się przyglądać czy nie następuje proces odbierania naszych swobód. Gdy zauważymy takie działania, to wówczas możemy zacząć mówić o początku końca wolności. Bo nie wyobrażam sobie wolności bez możliwości swobodnego wypowiadania się słowem lub np. poprzez twórczość artystyczną. Gdy tego nie ma to wg mnie zaczyna się totalitaryzm.

Anna Puslednik, Anna Kosman

Anna Puslednik

Nie uważam, aby wolność była darem. Ona jest odpowiedzialnością, a odpowiedzialność to nie dar. To ciężka praca, to wybór, świadomość i kropka.
Wolnym być to mieć taki obszar do podejmowania decyzji, w którym to co robisz, nawet jeżeli wpływa na to, co dzieje się z pozostałą częścią świata i ludzi, jest akceptowane. To też taka przestrzeń, w której biorąc na siebie odpowiedzialność za to, co robisz, za to w jaki sposób żyjesz, przyjmujesz również reakcje świata zewnętrznego.
Nie jest problemem nadmiar wolności, ale jest nim brak odpowiedzialności w korzystaniu z niej. Skutki niczym nieograniczonego i nieodpowiedzialnego korzystania ze swoich praw i możliwości przynoszą krzywdę nam i całemu światu.

Moja wolność zaczyna się tam, gdzie mogę, a kończy tam, gdzie muszę. Jej brak jest wtedy, kiedy zawsze musisz.

Anna Kosman

Słowo „dar” sugeruje, że ktoś mi wolność darował. Bóg lub ktoś inny. Ale ja nie odbieram wolności jako daru, bo sama sobie ją wypracowałam. Jako dziecko miałam obszar wolności bardzo ograniczony. Z biegiem czasu zrozumiałam, co to wolność i zaczęłam ją sobie po prostu brać. Dziś mogę mówić o sobie jako o wolnym człowieku.

Dziś mogę mówić o sobie jako o wolnym człowieku. Wolnym od złych emocji i złych ludzi wokół siebie. Staram się tak organizować życie, aby towarzyszyły mi pozytywne emocje i wspaniali ludzie.

Tacy, którzy każdego dnia dają mi dobrą energię i pozwalają się rozwijać. Wolności nigdy nie jest za wiele, zatem jej nadmiar nie jest problemem, o ile ktoś nie nadużywa swojej wolności kosztem innych osób. Moja wolność zaczyna się tam, gdzie mogę być w pełni sobą. Nie muszę niczego, nie muszę się z nikim liczyć, nie muszę się dostosowywać, mogę być po prostu taką, jaką chcę być! A kończy się moja wolność tam, gdzie jest ograniczenie mojego słowa czy zachowania. Bez wolności nie da się żyć!

Aleksandra Multan

Wolność to coś, co jest niezbędne do życia. Gdy nam ją zabiorą, nawet w określonym zakresie, to stwierdzamy, że jest czymś czego faktycznie bardzo mocno potrzebujemy. Ale nie tak jak jedzenia i picia. Bardziej w sferze duchowej, w której zauważamy, że być wolnym to znaczy mieć możliwość podjęcia decyzji zgodnej z własnymi przekonaniami i własnym sumieniem.
Jednocześnie, jeżeli zaczniemy w ramach swoich wyborów naruszać wolność innych ludzi, to znaczy, że poszliśmy o jeden krok za daleko.

Wolność to sfera duchowa i zaczyna się wewnętrznie, tam gdzie wiem, że nic nie wpływa na moje decyzje, gdzie nie czuję żadnego przymusu. A kończy się tam, gdzie chciałabym wybrać inaczej, ale muszę podporządkować się jakimś regułom narzuconym z zewnątrz.

Wolność potrzebuje określonej atmosfery sprawiającej, że możemy głośno powiedzieć swoje zdanie i poprzeć je określonym działaniem. Brak sprzyjającego klimatu sprawia, że nie wypowiadamy głośno tego, co myślimy w obawie przed konsekwencjami, przed ostracyzmem. Sprawia też, że postępujemy wbrew sobie.

Wioletta Skuratowicz

Wolność jest najwyższym darem. Na równi z życiem. Wolnym być to znaczy być wolnym mentalnie. Mieć wolną głowę i być wolnym od nacisków.

Nigdy nie ma nadmiaru wolności. Jest jej niedosyt. Moja wolność kończy się w tym samym miejscu, w którym się zaczęła. Mówię to jako osoba w kwestii prywatnej – tylko i wyłącznie. O braku wolności można mówić wtedy, gdy nie mogę myśleć i mówić tak, jak chcę.

Monika Maliszewska-Poterucha, Oliwer Poterucha

Monika Maliszewska-Poterucha

Wolność jest dla mnie osobiście bardzo dużym darem. Chcę być w jej ramach kimś szanowanym, respektowanym i robić to, do czego dąży moja dusza.
Nie czuję nadmiaru wolności, ale myślę, że dla niektórych on istnieje i ci ludzie potrzebują mieć jakieś ramy.

O braku wolności można mówić wtedy, kiedy narzuca się nam co mamy robić i jak myśleć, bo wszystko zaczyna się i kończy głowie.

Oliwer Poterucha

Wydaje mi się, że wolność to dar raczej nieosiągalny. Nie ma stuprocentowej wolności. Wolnym być to być usatysfakcjonowanym faktem, że można robić wszystko, co się chce.
Nie ma czegoś takiego, jak nadmiar wolności. Moja wolność zaczyna się gdzieś głęboko w nas, natomiast nie kończy się chyba nigdy.

My sobie sami wyznaczamy granice wolności. Jeśli nie potrafimy odnaleźć wolności głęboko w nas, to jest jej brak.

Krystyna Maksymowicz

Wolność jest dla mnie ogromnym darem, tylko nie wiem, czy umiem ten dar docenić i udźwignąć. Wolnym być to realizować swoje potrzeby. Zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, z czasami wydaje nam się, że jesteśmy wolni, a mamy mury w głowie.

Kiedyś oglądałam taki film „Good Bye Lenin” i wtedy dotarło do mnie, że ja mam mury w głowie.
Myślę, że czasami szafuje się pojęciem wolności. Kiedy jadę autostradą do Warszawy, która się nazywa „Autostrada Wolności” i muszę zapłacić 78 złotych w jedną stronę, to myślę, że ktoś tu przekroczył ideę i esencję wolności, bo w naszym kraju może nie każdego stać na takie przejazdy.
Sądzę, że albo się ma ten gen wolności, albo nie. Czy moja wolność ma granicę? Nie umiem tego stwierdzić.
Brak wolności jest wtedy, gdy człowiek ma głowie te mury, o których mówiłam wcześniej. To pierwsze tłoczenie, które powstało w dzieciństwie, a ja jestem z pokolenia, które wyrosło w PRL-u i mam sporo tych tłoczeń, dlatego wszystko, co związane z pojęciem wolności nie jest takie proste.

Monika Matlegiewicz

Wolność jest czymś nieocenionym, czego nie da się policzyć ani zobaczyć, ale na pewno można to odczuwać.
Wolnym być to znaczy mieć wolność wyboru i móc podejmować własne decyzje dotyczące swojego życia. Móc robić to co chcę i to, co czyni mnie szczęśliwą.
Niektórym potrzebne są pewne ograniczenia, a innym nie. Myślę, że istniej coś takiego jak nadmiar wolności, ale uważam, że człowiek musi postępować wedle pewnych reguł, zgodnie z moralnością i zasadami, żeby tę wolność utrzymać.

Wolność zaczyna się w mojej głowie, a kończy się w świecie, który mnie otacza. Mówić o braku wolności możemy wtedy, gdy nie możemy podejmować autonomicznych decyzji, kiedy jesteśmy ograniczani, kiedy narzuca nam się styl życia i sposób myślenia. Wolność jest wtedy, gdy nikt mi nic nie każe, robię co chcę, ale nie coś złego.

Zbyszek Wróblewski

Wolność jest bardzo szerokim pojęciem, ale można je zawęzić do dość wąskich granic. Ma różne barwy i odcienie. Ja rozumiem wolność jako swobodę podejmowania decyzji przez pojedynczego człowieka. Dla zwykłego człowieka, obywatela danego państwa, wolność powinna oznaczać możliwość podejmowania decyzji, oczywiście w granicach prawa. To również wolność podróżowania i komunikowania się za pomocą środków technicznych, a co za tym idzie korzystanie z informacji ze światowych zasobów. To jest dla mnie właśnie ta wolność, która pozwala człowiekowi szeroko chłonąć świat i iść ku niemu.

Wolność w ramach systemu politycznego to zupełnie inny rodzaj wolności. Często ograniczają ją bzdurne przepisy, służące jedynie aktualnie rządzącym, a nie obywatelom.

Wolnym być w wąskim zakresie oznacza, że ja mogę robić to, co chcę, w ramach moich możliwości. Ale jednocześnie jestem w stanie zaakceptować pewne ograniczenia, które mają podstawy w zasadach wzajemnego współżycia w ramach społeczeństwa. Generalnie, wszyscy powinniśmy czuć się nieskrępowani, jednocześnie okazując szacunek dla praw innych ludzi.
Nadmiar wolności to według mnie wychodzenie poza reguły i brak poszanowania praw innych. Ma to jednocześnie związek z ograniczeniem twoich praw. Osobną grupą ograniczeń jest nieposzanowanie praw najwyższych, takich jak konstytucja czy kodeksy. I zachodzi to na styku obywatel-państwo. Wówczas psuje się nie tylko prawo, ale i to w co człowiek wierzy lub czemu ufa.

Bogusław Krasnodębski

Wolność polega na tym, że można powiedzieć coś, co się ma na myśli. A nie wszędzie tak można.
Być wolnym oznacza możliwość podróżowania po całym kraju i za granicę. I żeby była praca w naszym kraju. To przede wszystkim.
Niektórzy może i mają nadmiar wolności i nie wiedzą, co robić. Bo i tak bywa.

Moja wolność zaczyna się tu, gdzie mogę wyjść, a kończy się, kiedy nie mam gdzie wyjść, nie mam nikogo, kto by ze mną poszedł.
Brak wolności to moment, gdy chce się wyjść, a nie można się ruszyć z domu. Na przykład z powodu choroby.

Ewelina Ożóg

Wolność? Dla mnie to przede wszystkim stan umysłu, który prowadzi do szczęścia i bycia niezależnym od innych ludzi. To również możliwość realizowania się, bez przeszkód związanych z tym, co wnoszą inni ludzie utrudniający w realizację swoich planów i marzeń.

Nie mam problemów z nadmiarem wolności, bo lubię ten stan. Jest on jednocześnie twórczy, tzn. wyzwalający pozytywne moce i energię.

Brak wolności to dla mnie trudny temat, ponieważ nie znam tego uczucia. W moim przypadku byłoby tak, gdybym nie mogła się realizować. Byłabym przez to bardzo nieszczęśliwa, czyli w swoim pojęciu zniewolona.

Anna Gardzińska córki Marysia i Milenka

Ciężko czasami być wolnym we współczesnym świecie, gdzie media na siłę kreują jakieś postawy, styl bycia i życia. Tymczasem dla mnie wolność to życie po swojemu. To możliwość wyboru, podejmowania decyzji, robienia tego, co uważam za słuszne.
Przyjechałam tu dziś, bo jestem wolna, bo chciałam wziąć w tym udział. Wolnym być to pracować tam, gdzie chcę, robić to, co chcę. Nie mieć skrępowanych myśli, mieć swobodę wyboru i wyrażania swoich opinii.

Tłumaczę swoim córkom, że są wolne i mogą być kim chcą. Mogą być tu i mogą wyjechać. Nie chcę ich ograniczać. Mają prawo mieć inne zdanie niż ja, bo są wolne.
Nigdy nie przeżyłam stanu nadmiaru wolności, pomimo że staram się z wolności korzystać.

Nie umiem tego zdefiniować, ponieważ nigdy nadmiaru wolności nie doświadczyłam. Jestem matką, pracuję i choć mówię sobie, że nic nie muszę, to jednak muszę wykonywać swoje codzienne obowiązki. Staram się być wolna na tyle, na ile mogę, ale nadmiaru wolności nigdy nie doświadczyłam.
Wolność to przede wszystkim stan umysłu. To co sobie wyobrażam, to raczej nie ma końca. O braku wolności można mówić, gdy jesteśmy przez kogoś sterowani, gdy myślimy tak, jak chcą inni abyśmy myśleli. Dla mnie wolnością jest moja kawa i to, że jem słodycze o 23 i delektuję się tą chwilą.

Dorota Kowalewska, Maciej Kowalewski, Michał Kowalewski

Dorota Kowalewska

Wolność jest podstawowym darem. Bez niej nie da się funkcjonować. Skończyłam 43 lata i poczułam się wolna, kiedy zobaczyłam, że istnieje wolność w sensie politycznym. Moja wolność zaczyna się i kończy w moim domu.

Nie ma czegoś takiego jak nadmiar wolności. Mowa o braku wolności zaczęła się trzy lata temu, wtedy kiedy coś, co było normami dla nas wszystkich przestało tymi normami być.

Maciej Kowalewski

Nie do końca jestem przekonany, że wolność jest darem. Jeśli jest, to jest on niedoskonały, bo ludzie różnie z niego korzystają. Lubimy sobie wyobrażać, że wolność to przywilej i spełnienie jakiejś drogi, ale chyba nie jest tak do końca. Może się zdarzyć, że wolność jest początkiem nieszczęść.

W języku polskim określenie „wolnym być” utrwaliło się w pięknych piosenkach i różnych utworach jako spełnienie jakiegoś stanu, coś co wieńczy okres, w którym się wolnym nie jest i to „wolnym być” zawsze ma punkt odniesienia w czasie, kiedy wolności nie było.

O nadmiarze wolności mówią ci, którzy by chcieli wprowadzać różnego rodzaju ograniczenia. Częściej przedstawiają przykre konsekwencje zbyt dużej ilości swobód, które mogą zagrażać ludziom, gdy zbyt wiele im wolno.
Moja wolność zaczyna się tam, gdzie zaczynam myśleć inaczej niż do tej pory. O braku wolności można mówić wtedy, gdy nie zauważa się, że ten brak wolności jest.

Michał Kowalewski

Wolność jest tym, że mogę robić, co mi się podoba, mogę chodzić gdzie chcę. Wolność jest po prostu przywilejem.
Wolnym być to mieć swoje zdanie, swoje prawa, przywileje. Wolność najbardziej kojarzy mi się z polityką.
Może istnieje coś takiego jak nadmiar wolności, ale ja nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego, aby mi było wolno wszystko i bez ograniczeń.

Moja wolność zaczyna się w podświadomości, a kończy w umyśle.
Brak wolności to reżim, który zabrania korzystania z praw i przywilejów. Brak wolności kojarzy mi się z dyktaturą.

Ela Blanka, Natan Niedźwiecki

Ela Blanka

Nie będę się szerzej nad tym rozwodziła i powiem krótko: wolność to jeden z najważniejszych darów!

Jesteśmy jednak wolni w ramach możliwości jakie nam dano, bo mogą mieć na nią wpływ np. ograniczenia fizyczne czy umysłowe. Ważne jest, abyśmy mogli wyrażać siebie, być takimi, jakimi chcielibyśmy być. To właśnie jest wolność. Niektórzy jej nadużywają, ale nie ma to związku z nadmiarem, lecz ze złym lub nieumiejętnym wykorzystywaniem swobód.
Nie musielibyśmy zadawać sobie pytania o granice wolności, gdybyśmy pracowali bardziej nad kształtowaniem empatii. Współodczuwanie i rozumienie cudzego szczęścia, emocji, wrażliwości wskazywałyby nam granice naszej wolności.
Jeśli chodzi o brak wolności – to należy to pojęcie rozważać indywidualnie. Ktoś może się czuć zniewolony np. w małżeństwie, ktoś inny godzinami pracy, a ktoś może się czuć zniewolonym np. niemożliwością swobodnej wypowiedzi artystycznej.

Natan Niedźwiecki

Wiadomo! Wolność jest wtedy, gdy można robić to, co chciałoby się robić.

A gdy nie możesz, bo na przykład ktoś zabroni ci jeździć na łyżwach po zamarzniętym morzu, to wtedy jest brak wolności. Albo wtedy, gdy na przykład chcę zjeść ananasa, a mama mówi „nie!”.

Właściwie to wszystkie decyzje jakie ja podejmuję, to muszą się zgodzić na nie moi rodzice. Nie ma więc wolności.

Alicja Klimek-Junak

To się czuje wewnętrznie, że jest się wolnym. To kwestia poczucia w moich trzewiach, w moim sercu, że czuję się wolną.
Ale to nie tylko kwestia odczuć, lecz także możliwości działania, w tym podejmowania decyzji. Należy w tym oczywiście uwzględnić swoje środowisko, aby być z nim w zgodzie i jednocześnie ze sobą.
Nie ma nadmiaru wolności. Przyroda reguluje to w ten sposób, że zawsze jakoś to wypośrodkuje i nie ma ani niedoboru, ani nadmiaru w dłuższym czasie. Myślę, że wolność jest taka, jakiej potrzebujemy.

Moja wolność zaczyna się w momencie, gdy potrafię sama dać sobie tę wolność, aby móc w jej ramach podejmować decyzje, żeby działać tak, jak chcę. A kończy się tam, gdzie rezygnuję z moich priorytetów.

Wówczas zachodzi brak wolności. Tracimy przy tym nadzieję na to, że możemy robić to, co jest dla nas ważne, dobre i pożyteczne.

Patryk Derejczyk

Wolność to wartość, która jest ze mną od najmłodszych lat i której, wydawać by się mogło, zawsze nam brakuje.

Będąc dziećmi wydaje nam się, że jak dorośniemy, będziemy wolni. Jako dorośli wiemy, że prawdziwie wolnym było się w dzieciństwie.

Wolność to dla mnie przede wszystkim możliwość czerpania z różnych kultur, możliwość inspirowania się innymi oraz nieograniczona możliwość wyrażania siebie. Wolnym być to dokonywać wyborów, koniecznie oddających własne pasje, zdolności i możliwości.
Dla człowieka prawdziwie odpowiedzialnego i świadomego nie ma czegoś takiego jak nadmiar wolności.
Moja wolność zaczyna się i kończy, tam gdzie spotykam drugiego człowieka. Dlatego wolność jest dla mnie jak dwustronny medal, gdzie z jednej strony mam moje prawo do wolności, ale z drugiej strony kończy się ono tam, gdzie zaczynają się prawa do wolności innych. Ta druga strona to dla mnie tolerancja.

Brak wolności czasami zależy tylko ode mnie. Wystarczy, że zmienię w głowie „muszę” na „mogę” i jestem wolny.

Małgorzata Wolff, Magdalena Walczyńska

Małgorzata Wolff

Od kilku lat wolnością jest dla mnie to, że mogę pracować, że robię to, co lubię, co ma sens i co przynosi mi satysfakcję.

Wolnym być to dla mnie życie bez trosk i bez większych zmartwień. Nie ma czegoś takiego jak nadmiar wolności.

Wolność najbardziej odczuwam w moim domu. Gdy jestem w towarzystwie swoich bliskich osób, swojej rodziny i partnerki.

Gdyby było mi bardzo narzucane to w jaki sposób mam żyć i działać, wówczas odczułabym, że moja wolność, którą przez lata sobie wypracowałam, jest zagrożona.

Magdalena Walczyńska

Wolność to dla mnie lekkie życie i przede wszystkim zakres działań, które sama sobie mogę zaplanować dzień wcześniej. Czuję się wtedy wolna. Dla mnie wolność to też to, że prowadząc własną firmę nie muszę stosować standardowych schematów przeciętnego człowieka. Mój dzień jest na tyle elastyczny, że w nim czuję się wolna.
Wolnym być to nie liczyć czasu. Czuję się wolna, kiedy mam wyłączony telefon, nie muszę patrzeć na zegarek, nie mam żadnych trosk za plecami.
Wydaje mi się, że istnieje coś takiego, jak nadmiar wolności. Przewrotnie – istnieje, skoro istnieją normy społeczne, których w pewnych kontekstach i konwencjach lepiej nie przełamywać, więc tutaj każdy człowiek jest miarą samą dla siebie. Nadmiar wolności może skutkować czymś dobrym i złym.
Moja wolność zaczyna się, gdy wyłączam telefon, a kończy, gdy go włączam. Życie w takich schematach narzucania pewnego typu ról społecznych, taka presja powoduje, że ta wolność się kończy. A gdzie się zaczyna? Chyba w naszej głowie. Jestem pewna, że w naszej głowie.

Brak wolności to właśnie utarte schematy, presja otaczającego nas świata, gonitwa – to jest właśnie to, co nas ogranicza. Myślimy, że jesteśmy wolni, ale tak naprawdę jesteśmy przesiąknięci przemocą symboliczną.

Wacław Janikowski

Są różne stopnie i różne odmiany wolności.

Gdybym np. miał żyć na samotnej wyspie czułbym się, jak niewolnik i nie wiem, czy chciałbym w ogóle żyć. Taki niewolnik, który nie ma pana. Więc wolność to także swoboda kontaktów z innymi ludźmi. Poza tym wolność to także równość w relacjach człowieka z człowiekiem.

To być na tyle zdrowym, żeby samodzielnie funkcjonować i spotykać się z ludźmi, na równej stopie. Ciągle poznawać ludzi i pogłębiać relacje. Ale czasem dobrze pobyć samemu ze sobą. Po drugie wolność to dla mnie przede wszystkim swoboda myślenia i wyrabiania sobie całkowicie samodzielnie własnych opinii (co nie znaczy, że nie warto zważać na opinie i racje innych). Absolutnie niezależnie od jakichkolwiek uznawanych powszechnie autorytetów, sąsiadów itd.
W moim szerokim rozumieniu, w moim przypadku, nie istnieje nadmiar wolności. Przyjmuję bowiem zasadę łączenia maksymalnej wolności własnej z poszanowaniem innych ludzi i ich wolności. Smutne jest natomiast to, że dla sporej części ludzkości samodzielne i krytyczne myślenie i wyrabianie sobie w miarę możliwości racjonalnych opinii jest trudne lub niemożliwe. W związku z tym gorąco popieram ruch Philosophy for Children (P4C). Nienawidzę zaślepienia jakąkolwiek ideologią. Propaguję etykę utylitaryzmu, ale etyka to nie jest ideologia, to kwestia empatii i moralności.
Sądzę, że byłem dość wolny jako dziecko. Potem to się popsuło. Moja obecna wolność rozwijała się przez ostatnie lata, gdy już dużo było mi dane obserwować, czytać, pisać i odczuwać. Super ważny element w rozwoju wolności to miłość. Przyznaję, że jest tu ciekawy paradoks: miłość daje uwolnienie od różnych błahych spraw, daje sens życia, ale pod pewnymi względami bardzo ogranicza – tylko, że te ograniczenia się akceptuje, bo jest większa wartość i nic cennego nie ma za darmo.
Brak wolności jest jak ciężka choroba, a czasem zaraza prowadząca do zbrodni. Bierze się z głupoty, braku empatii, niewiedzy, nie myślenia, z chciwości, zazdrości, poniżenia, niecenienia samego siebie, z nienawiści. I z braku miłości. Rozmawiam czasem z ludźmi, którzy nigdy prawdziwie się nie zakochali. Jest to przygnębiające. Bo wolność i kochanie to jak bycie ptakiem na niebie. Na pewno mam swoje ograniczenia, o których nie wiem. Dla mnie ideałem człowieka wolnego jest Sokrates.

Monika Petryczko

Wolność to żaden dar lecz prawo. Coś naturalnego, co człowieka konstytuuje na wszystkich poziomach. W ramach tego prawa mam możliwość wyboru oraz decydowania o swoim kształcie w świecie. To także przywilej wyrażania niezgody i dezaprobaty dla pewnych zjawisk. To również możliwość podejmowania próby zmian okoliczności, które z nami nie współgrają. Wolnym być to także możliwość rezygnacji, odpuszczania – czasem także sobie – nie tylko światu. Warto być wolnym także z samym sobą.

Wolność to wolność. Pojęciem nadmiaru wolności najczęściej, w moim odczuciu, tłumaczy się popełnianie błędów, głupotę. To frazes – wytrych, który w świecie krótkich nagłówków może wyrządzić sporo krzywdy.

Moja wolność kończy i zaczyna się we mnie, w mojej świadomości, odczuwaniu świata i siebie w nim umiejscowienia. Moja wolność kończy się wtedy, gdy próbuje się mnie upchnąć w obce mi ramy, kształty i obowiązki. Gdy bierze się mnie na skróty, ubierając w szaty potencjalności, zapominając o tym, że każdy jest inny.
Brak wolności to przede wszystkim brak możliwości wyboru, ale to także np. przeświadczenie o wyższej racji, próba monopolizacji prawdy, to także utknięcie w roli społecznej, wieku, jedynie słusznych przekonaniach, scenariuszu na życie, systemie.

Alicja Czarnuszka

Wolność jest dla mnie darem, bo mogę czuć się wolna jako Polka. Być wolnym oznacza dla mnie możliwość wypowiadania siebie, swoich uczuć.

Czasem ludzie przekraczają pewną granicę myślenia, czucia i tego, co jest sensem słowa wolność.
Moja wolność zaczyna się i kończy, gdy mogę wypowiadać swoje myśli i uczucia ze sceny, kiedy mogę przekraczać siebie. Właśnie taka wolność w myśleniu w dzieleniu się tym, co mam do przekazania innym jest ważna.
Mowa o braku wolności jest wtedy, kiedy ktoś nie pozwoliłby mi robić tego, co kocham.

Iza Ratajczak

Dla mnie wolność jest stanem naturalnym. Rozpatrywanie wolności w kontekście daru to znaczy stwierdzić także, że wolność sama sobie daruję. To jest mój prezent ode mnie dla mnie. Jest to więc wszystko, na co ja sama pracuję – zarówno to, na co sobie pozwalam lub to, czego sobie zabraniam. Rozpatrując wolność jako dar, biorę również pod uwagę doświadczania jakie było mi dane przeżyć i to bez względu na to, czy są to doświadczenia pozytywne czy negatywne.
Nie wydaje mi się, aby istniał „nadmiar wolności”. Wręcz przeciwnie – dostrzegam nadmiar ograniczeń, które mają wpływ na wolność. Nie tylko moją. Bo jej początek i koniec wyznaczają różne kryteria. Jestem przekonana o tym, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Początek i koniec wolności odbieram jako różne sygnały. Bywa, że jest to fizyczne odczuwanie – ścisk w gardle czy w żołądku. Odbierasz bodziec i wiesz o zagrożeniu. To właśnie sygnał, że ktoś przekroczył wytyczone przeze mnie granice.

Bywa odwrotnie, że być może ja zrobiłam o jeden krok za dużo, bo i tak czasami się zdarza...

Magdalena Myszkiewicz

Dla mnie wolność jest niezwykłym darem. Jest jak powietrze, bez którego nie da się żyć. Wypełnia głowę i serce, jest w każdym oddechu. Nie lubię braku wolności, bo to jest złe i po prostu szkodliwe.
Być wolnym, to znaczy mieć wybór. Jestem wolna to znaczy, że nie muszę się bać ani wstydzić się tego, jaka jestem. Czy coś jeszcze?...
Jeśli chodzi o jej nadmiar – nie sądzę, aby coś takiego istniało, bo w dobrym tego słowa rozumieniu, nie może być nadmiaru wolności. Wolność to stan, który daje jednocześnie otwartości na innych.

Tylko ludzie wolni mogą być naprawdę szczęśliwi i tylko tacy rozumieją, że jest to prawo każdego bez wyjątku.

Wiesława Buczulińska

Wolność dla każdego jest darem, z tym że taka wolność z prawdziwego zdarzenia często odbiega od hasła zasadniczego. Wolnym być to nie mieć długu wdzięczności. Ja nie miałam dobrze w dzieciństwie, w domu i po prostu uznałam, że nie mam przynajmniej długu wdzięczności wobec rodziny, czy wobec państwa, chociaż mnie wychowywało, bo tak akurat było. Odpracowałam 37 lat społecznie i zawodowo i uważam, że dług swój spłaciłam i przez to można powiedzieć, że jestem szczęśliwa, bo dług swój spłaciłam. Nie mam długu wdzięczności.
Bo ludzie często kojarzą sobie, że jeżeli wolność, to mnie wszystko wolno. A to niezupełnie tak. Wolność taka to jest, ale to nie znaczy, że mi wszystko wolno.

Ja niezupełnie jestem wolna, bo mam sporo dolegliwości, które mi bardzo dokuczają i utrudniają życie i dlatego nie jestem wolna tak, jak bym chciała.

Jeżeli ktoś jest w środowisku takim, które go gnębi, nie ma możliwości wykazania się w czymkolwiek, gdy narzucają mu swoje prawdy, to wtedy jest brak wolności.

Maciej Dymny z córką Heleną

Wolność to stan świadomości i na pewno jest darem. Występuje w różnych aspektach, na różnych poziomach i w różnych okolicznościach. Być wolnym to stan wyższy, uduchowiony.

To także brak poczucia skrępowania i ograniczeń, jakie mielibyśmy aktualnie sobie uświadamiać.
Czy może być nadmiar wolność? Chyba nie, ale na pewno można być odurzonym wolnością. Można nie wiedzieć, co z nią zrobić. Tak często bywa. Ale czy wolność w nadmiarze może być brakiem odpowiedzialności?
Wolność na pewno kończy się, gdy pojawia się konflikt. Gdy moja wolność nastaje na cudzą.
Brak wolności? Moja córka Helena odpowiada jasno: brak wolności to więzienie.

Danuta Tymecka

Wolność jest dla mnie ogromnym darem. Odzyskaliśmy ją jakiś czas temu i dla mnie jest ona darem bardzo, bardzo wielkim. Jednak pamiętam, jak na jednym z kazań nasz proboszcz Szwajkosz powiedział coś takiego: Uważajcie państwo, żebyśmy sobie sami tej wolności nie zatracili. Być może tak się zdarza. No bo to co się dzieje, profanacja świętych dewocjonaliów i różne niepotrzebne wypowiedzi to nie jest manifestacja wolności. To jest jakaś hipokryzja. Nie wiem, jak to nazwać, ale tak to odbieram.

Być wolnym to znaczy, że mogę uczestniczyć w wielu swoich zajęciach, to znaczy że nikt mnie nie gnębi. Jestem kobietą i choć jestem bardzo, bardzo głęboko wierzącą osobą, to czuję się kobietą pewną siebie.

Myślę, że istnieje coś takiego, jak nadmiar wolności. To nie dotyczy mnie, dotyczy różnych opcji, które wykorzystują tę wolność ponad miarę.
Moja wolność tak naprawdę zaczęła się cztery lata temu, a czy się kończy?… Nie wiem.… Zobaczymy.… Być może nadejdzie taki moment, gdzie ta wolność się skończy. Moja wolność to też to, że mogę sobie popierać moją opcję polityczną, rozmawiać z ludźmi na przystanku. Brak wolności odczułabym wtedy, jakby mnie ktoś na tym przystanku, gdzie rozmawiam z ludźmi, próbował uciszyć i powiedział, że mam tego nie robić. Być może wtedy wyszłaby ze mnie cała ja i bym się kłóciła, a gdyby mnie ktoś wtedy chciał uciszyć, to by to był koniec wolności.

Zapraszamy do udziału w otwarciu wystawy „Szczecin – mikrocentrum Europy”. W jej trakcie pokażemy, co szczecinianie A.D. 2019 mówią o wolności.

Andrzej Łazowski, artysta fotograf i Krzysztof Żurawski, dziennikarz, sportretowali obrazem i słowem ponad 40 szczecinianek i szczecinian. Na wystawie można zobaczyć klasyczny portret ludzi mieszkających czy działających na rzecz stolicy regionu jaką jest Szczecin. Portrety w bieli, czyste i klarowne. Możemy w nich odnaleźć grymas i radość, ale także zadumę… Obrazy i słowo oddają relacje pomiędzy ludźmi żyjącymi z bagażem doświadczeń z przełomu wieków, a nawet tysiąclecia.

Przyjrzyjmy się twarzom szczecinian. Jakie mają obawy i czy czują się ludźmi w pełni wolnymi? Przystańmy na chwilę i posłuchajmy, co mówią o wolności. Okazuje się, że jest ona ograniczona przeróżnymi czynnikami, o których opowiadają bohaterowie wystawy. Te ograniczenia to m.in. ramy społeczne, przyzwyczajenia, płeć, złe i dobre wybory oraz demagogia. Ale także czas! Bo tylko pomiędzy narodzinami a śmiercią możemy fizycznie działać.

Wystawa „Szczecin – mikrocentrum Europy” ma być pierwszym krokiem do tworzenia własnej marki miejsca. Myśląc o aktywnych obywatelach, skupionych wokół bezgranicznego Euroregionu Pomerania, tworzących kulturę wokół takich miejsc jak BOS – Bałtyk Odra Szczecin, tworząc naturalnie zaplecze do tworzenia stolicy regionu, czyli Szczecina. Miejsca odpowiedniego dla artystów i ludzi odważnych.

Po wielkiej traumie II wojny światowej Polacy zaczęli budować swoją nową ojczyznę – pomału powstawał Szczecin. Wymiana mieszkańców i wyjazdy Niemców to początki polskiego Szczecina. Żywy, ludzki Stettin odjeżdżał wraz z ostatnimi transportami przesiedleńców… Nowi mieszkańcy miasta ze swoim doświadczeniem tułaczki i walki wojennej musieli usiąść przy poniemieckim stole i zacząć wszystko od początku nie tylko w sensie fizycznym, ale i duchowym. Teraz, u początku XXI wieku, należy pamiętać o tamtych doświadczeniach, aby wspólnie współtworzyć naszą wspólną czasoprzestrzeń.

Portrety do nas mówią. Przy każdym znajdziecie kilka osobistych zdań wypowiedzianych przez sportretowane osoby. Mówią o wolności w wielu wymiarach, mówią o niej tak, jak ją czują. W efekcie powstanie pamiątka, ale też świadectwo naszej wolności w 30. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku, od których rozpoczął się proces budowania państwa opartego na takich wartościach jak demokracja i wolność.

VIDEO

Szczecin – mikrocentrum Europy 2045.
Wystawa fotograficzno-dziennikarska

Dokumentacja

W projekcie brali udział i zostali sportretowani:
Milena Bauza, Ela Blanka, Filip Brzeziński, Joanna Brzezińska, Wiesława Buczulińska, Andrzej Buławski, Wojciech Czajkowski, Alicja Czarnuszka, Patryk Derejczyk, Artur Domański, Maciej Dymny, Helena Dymna, Anna Gardzińska, Maria Gardzińska, Milena Gardzińska, Teresa Gołębiowska, Franciszek Gołębiowski, Jan Gołębiowski, Wojciech Gołębiowski, Krzysztof Hundert, Wacław Janikowski, Maria Jaremek, Sara Jawad, Lena Jóźwiak, Dorota Kawecka, Adam Kawecki, Michał Józef Kawecki, Izabella Kidacka, Alicja Klimek-Junak, Anita Kołodziej-Skalska, Ewa Kołodziejek, Aleksandra Kordysan, Anna Kosman, Ryszard Kotla, Dorota Kowalewska, Maciej Kowalewski, Michał Kowalewski, Krzysztof Kowalski, Bogusław Krasnodębski, Romana Krzewicka, Danuta Łazowska-Woźniak, Miłosz Łazowski, Danuta Łuszczek, Grażyna Madej, Krystyna Maksymowicz, Monika Maliszewska-Poterucha, Dorota Markiewicz, Monika Matlegiewicz, Radosław Mroczka, Aleksandra Mrozowska, Mirosław Mrozowski, Aleksandra Multan, Magdalena Myszkiewicz, Małgorzata Narożna, Natan Niedźwiecki, Aniela Okienko-Fudali, Oskar Osak, Ewelina Ożóg, Monika Petryczko, Krystyna Polaczek, Oliwer Poterucha, Magdalena Ptak, Anna Puslednik, Iza Ratajczak, Anna Rocławska, Monika Różycka, Magda Sambor-Reichardt, Magdalena Serdyńska, Łukasz Skalski, Wioletta Skuratowicz, Antoni Sobolewski, Arseniusz Sorokin, Danuta Tymecka, Marta Uszko, Magdalena Walczyńska, Agnieszka Wesołowska, Andrzej Wiatr, Gabriela Wiatr, Małgorzata Wolff, Zbyszek Wróblewski.
Wszystkim sportretowanym autorzy wystawy serdecznie dziękują za ich udział.

Organizatorzy: Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość, Europejskie Centrum Kultury Euroregionu Pomerania. Wystawa powstała przy współpracy miasta Szczecina.
Szczególne podziękowania za pomoc przy powstawaniu wystawy dla Laury Hołowacz, Konrada Wielgoszewskiego oraz Krzysztofa Drumińskiego. Teksty czytała aktora Teatru Współczesnego w Szczecinie, Krystyna Maksymowicz.

Szczecin – Wolność Tylko do 30.06.2019 w „Starej Rzeźni” można zobaczyć wystawę autorstwa Andrzeja Łazowskiego (fotografia) i Krzysztofa Żurawskiego (teksty). Jej tytuł „Szczecin mikrocentrum Europy 2045” odwołuje się do tworzenia własnej marki miejsca. Zamysłem autorów jest ukazanie szczecinian A.D. 2019 – aktywnych obywateli, skupionych wokół bezgranicznego Euroregionu Pomerania oraz tworzących kulturę wokół takich miejsc jak BOS – Bałtyk Odra Szczecin, tworząc naturalnie zaplecze do tworzenia stolicy regionu, czyli Szczecina. Miejsca odpowiedniego dla artystów i ludzi odważnych.

Trzonem wystawy są portrety wykonane przez Andrzeja Łazowskiego, który od 4.lat organizuje wystawy w „Starej Rzeźni”. Tematykę jaką porusza są zawsze portrety. Mury „Starej Rzeźni” zdobiły już czarno-białe portrety kapitanów Żeglugi Wielkiej i żeglarzy. W poprzednim roku artysta zafascynował się kwadratowymi formatami. Na wystawie zatytułowanej „Pomiędzy” mogliśmy poznać działaczy z pogranicza polsko-niemieckiego żyjących pomiędzy Frankfurtem a Szczecinem. Autor zapowiedział, że nadal będzie wykonywał portrety z serii pomiędzy odwiedzając kolejną część regionu i docierając aż do Wrocławia.

W tym roku można zobaczyć pogodne i jasne portrety ludzi skupionych wokół idei wolności. Tym razem studyjny, klasyczny portret. W klimacie fotografii amerykańskiej z lat 50. XX wieku. Kwadratowe kolejne portrety na tle białego papieru, tła. Zaskakuje podział fotografii bowiem pojawia się jeszcze tło na pierwszym planie. Linia rozdziela fotografie dając bezpieczną granicę pomiędzy modelem a fotografem lub widzem. Kwadrat zaskakuje i czasami brakuje w tym oddechu tak potrzebnego w temacie wolności. Ale nasza wyobraźnia pozwala nam wyjść z tych ram i nawiązać bezpośredni kontakt z modelem.

Konsekwentnym uzupełnieniem portretów są wypowiedzi poszczególnych osób. Wszyscy dostali za zadanie odpowiedź na 5. identycznych pytań dotyczących wolności. Wśród wypowiadających się są przedstawiciele takich profesji jak np. nauczyciele akademiccy, filozof, ekonomistka, gastronomik oraz uczniowie szkół podstawowych i średnich.

– Portrety do nas mówią – stwierdzili autorzy wystawy – Przy każdym znajduje się kilka osobistych zdań wypowiedzianych przez sportretowane osoby. Mówią o wolności w wielu wymiarach, mówią o niej tak, jak ją czują. W efekcie powstało świadectwo naszej wolności w 30. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku, od których rozpoczął się proces budowania państwa opartego na takich wartościach jak demokracja i wolność.

„Stara Rzeźnia” – wystawa „Szczecin mikrocentrum Europy 2045”. Autorzy Andrzej Łazowski i Krzysztof Żurawski.

Andrzej Łazowski – artysta-fotografik, działacz społeczny i kulturalny, tworzący na przestrzeni XX i XXI wieku. Od 1988 roku na stałe związany z fotografią. Zamiłowanie do niej odkrywał i pogłębiał w Szkole Fotografii Profesjonalnej Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu w pracowni prof. Stefana Wojnickiego. Swoją miłość do tej dziedziny sztuki szlifował i doskonalił w Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Komunikacji Multimedialnej w pracowniach Krzysztofa J. Baranowskiego i Andrzeja Florkowskiego.

Andrzej Łazowski preferuje fotografię socjologiczną, sprawdzając się jako portrecista, traktujący fotografię jako dokument artystyczny, zamykający w obrazie fragment życia i uczuć. Jego portrety w sugestywny sposób przemawiają do odbiorcy.

W 1996 r. otrzymał Artystyczną Nagrodę Miasta Szczecina za rok 1995. Od 1997 r. prowadzi pracownię fotograficzną w Kamienicy Artystycznej – Lenartowicza 3-4 w Szczecinie. W 2008 r. otrzymał III. miejsce w plebiscycie za wydarzenie roku 2007, otrzymując wyróżnienie – Szczupaka. Był nominowany do nagrody w I edycji „Droga do wolności” organizowanej przez Fundację Veritas i Narodowy Bank Polski.

Jako działacz społeczny dał się poznać m.in. jako twórca Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość. Zwolennik polityki kulturalnej na pograniczu polsko-niemieckim, integrującej społeczność lokalną przez sztukę. Twórca i inicjator „Drzewka Pamięci” – corocznie na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie sadzone są dęby, upamiętniające wybitne osoby z regionu. Jest też pomysłodawcą projektu i serii wydawniczej Na pograniczu.

Autor ponad 50 wystaw indywidualnych prezentowanych w Polsce i w Niemczech (m.in. Angermünde, Anklam, Bremerhaven, Düsseldorf, Greifswald, Ludwigslust, Pasewalk, Poczdam, Prenzlau, Schwedt/Oder, Schwerin, Ueckermünde, Wolgast).

Krzysztof Żurawski – dziennikarz i poeta. W latach 80. XX wieku, mieszkając w RFN, był pomysłodawcą i współorganizatorem wystawy pt. „Polska bez cenzury”. Była ona prezentowana wśród niemieckiej Polonii. W jej trakcie zbierano środki finansowe i techniczne na rozwój wydawnictw niezależnych w PRL.

Jednocześnie był przedstawicielem wydawnictwa „Petit”, podległego strukturom organizacji „Solidarność Walcząca”. W tym czasie publikował w prasie polonijnej i wydawał miesięcznik „Uchodźca”. Za swoją działalność na rzecz wolnego słowa został wyróżniony odznaką „Zasłużony Działacz Kultury”.

Po powrocie do kraju na początku lat 90. jako sekretarz redakcji podjął pracę w dwutygodniku „Solidarność Szczecińska”, którego wydawcą był związek zawodowy „Solidarność-80”. Ostatnim etatowym miejscem pracy związanym z dziennikarstwem było stanowisko redaktora naczelnego w miesięczniku „Jedność”, który za jego kadencji był oceniany jako najlepsze w Polsce pismo związkowe, wydawane przez NSZZ „Solidarność”.

Jest autorem publikacji multimedialnych i książek poświęconych m.in. Grudniowi ’70 w Szczecinie, wizycie papieża Jana Pawła II w Szczecinie oraz lokalnym wydawnictwom niezależnym.

Jest też laureatem kilku konkursów poetyckich. Swoje wiersze publikował w prasie polskiej i w Niemczech. Autor tomiku poezji „Wystarczy kilka słów”.

Jego wielką pasją jest historia piwowarstwa i w jej ramach realizuje się jako inicjator wielu wydarzeń, za co został uhonorowany, jako jak dotąd jedyny w woj. zachodniopomorskim, medalem „Złoty Chmiel”, którą zostali wyróżnieni m.in. Kazimierz Kutz, Robert Makłowicz i Leszek Mazan.